Zawierając umowę kredytu konsumenckiego raczej nikt nie zakłada, że umowa ta zostanie mu wypowiedziana. Nie sposób jednak wykluczyć takiej możliwości, zwłaszcza, że – jak pokazuje praktyka – wypowiedzenie umowy kredytu konsumenckiego nie jest niczym rzadkim. W tym artykule wyjaśnimy: kiedy i w jaki sposób bank (lub inny kredytodawca) może dokonać wypowiedzenia umowy, jakie są tego skutki dla kredytobiorcy, a także kiedy wypowiedzenie będzie mogło zostać uznane za bezskuteczne.

Kredyt konsumencki

Zanim jednak wyjaśnione zostanie w jakich sytuacjach i w jaki sposób bank (lub inny kredytodawca) może wypowiedzieć umowę kredytu konsumenckiego – wyjaśnić należy, co właściwie oznacza to pojęcie.

Zasady zawierania i wykonywania umów o kredyt konsumencki reguluje ustawa z dnia 12 maja 2011 roku o kredycie konsumenckim (Dz.U.2019.1083 t.j. z dnia 2019.06.12, dalej także: „UKK”). Wprowadzenie tej regulacji do porządku prawnego miało na celu zwiększenie ochrony uzasadnionych interesów konsumentów, którzy dokonując czynności prawnych z podmiotem profesjonalnym (instytucją finansową) są z założenia stroną słabszą, posiadającą mniejszą wiedzę i doświadczenie.

Wyjaśnić należy także, że kredyt konsumencki to nie rodzaj kredytu, ale pewna kategoria zbiorcza obejmująca umowy o określonym charakterze, do których stosuje się przepisy tej ustawy. Są to właśnie m.in. umowa pożyczki, umowa kredytu w rozumieniu przepisów Prawa bankowego, a także umowa o kredyt wiązany czy odnawialny.

W art. 3 ust. 1 i 1a tej ustawy wyrażona została definicja legalna kredytu konsumenckiego, zgodnie z którą przez umowę o kredyt konsumencki rozumie się umowę o kredyt w wysokości nie większej niż 255 550 zł albo równowartość tej kwoty w walucie innej niż waluta polska, który kredytodawca w zakresie swojej działalności udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi, a także umowę o kredyt niezabezpieczony hipoteką, który jest przeznaczony na remont domu albo lokalu mieszkalnego, w tym w wysokości większej niż 255 550 zł.

Wyróżnić można zatem trzy zasadnicze cechy kredytu konsumenckiego:
• jest to umowa o kredyt (w znaczeniu ekonomicznym),
• musi być zawarta między przedsiębiorcą a konsumentem,
• kwota kredytu nie może przekraczać 255 550 zł (lub równowartości tej kwoty w innej walucie).

Więcej na temat kredytów konsumenckich przeczytasz tutaj.

Czy UKK reguluje kwestię wypowiedzenia umowy?

Wyjaśnić w tym miejscu należy, iż aktualnie obowiązująca ustawa o kredycie konsumenckim, która stanowi implementację dyrektywy 2008/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylającej dyrektywę Rady 87/102/EWG (Dz. Urz. UE L 133 z 22.05.2008, str. 66), weszła w życie w dniu 18 grudnia 2011 r. Na skutek jej wejścia w życie moc utraciła poprzednio obowiązująca ustawa z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz. U. poz. 1081, z późn. zm.).

W związku z powyższym, należy zwrócić uwagę na fakt, że aktualna ustawa o kredycie konsumenckim nie zawiera szczególnych regulacji dotyczących wypowiedzenia umowy kredytu (z wyjątkiem wypowiedzenia umowy kredytu odnawialnego – art. 43 UKK), natomiast stara ustawa z 2001 r. takie regulacje zawierała.

Zgodnie bowiem z art. 14 ustawy o kredycie konsumenckim z 2001 r.: jeżeli konsument nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności, kredytodawca może wypowiedzieć umowę po uprzednim wezwaniu konsumenta, w trybie określonym w umowie kredytowej, do zapłaty zaległych rat lub ich części w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy. Termin wypowiedzenia umowy nie może być krótszy niż 30 dni.

Warto pamiętać, że powyższy przepis wciąż będzie miał zastosowanie do umów o kredyt konsumencki zawartych przed 18 grudnia 2011 r., bowiem zgodnie z art. 66 ust. 1 UKK do umów zawartych przed dniem wejścia w życie ustawy stosuje się przepisy dotychczasowe. Nadto, postanowienie o analogicznej treści do przepisu art. 14 starej ustawy o kredycie konsumenckim niejednokrotnie można znaleźć w umowach później zawartych (już pod rządami nowej ustawy o kredycie konsumenckim). W praktyce zatem wykładnia tego przepisu wypracowana przez doktrynę i orzecznictwo nadal będzie miała ogromne znaczenie, chociażby przy interpretacji postanowień umownych.

Wypowiedzenie umowy kredytu – bank ma pełną dowolność?

Skoro zatem obecna ustawa o kredycie konsumenckim nie przewiduje żadnych wymogów poprzedzających wypowiedzenie umowy, jak chociażby powstanie zaległości w spłacie w określonej wysokości lub konieczność wcześniejszego wezwania do zapłaty, to czy kredytodawca może w dowolnej chwili i w wybrany przez siebie sposób wypowiedzieć konsumentowi umowę kredytu? Otóż nie.

Kwestię wypowiedzenia umowy regulują bowiem przepisy Prawa bankowego (art. 75 i art. 75c), które w opozycji do przepisów UKK stanowią normy o charakterze ogólnym. Normy szczególne (w omawianym przypadku normy ustawy o kredycie konsumenckim) powinny uchylać normy ogólne, przy czym kwestie uchylania należy rozpatrywać w procesie wykładni prawa. Nie oznacza to jednak, że z mocy prawa w każdym przypadku zostaje wyłączone stosowanie przepisów ogólnych. W omawianej sytuacji na uwagę zasługuje okoliczność, że normy obu ustaw są hierarchicznie równe – są wszak normami ustawowymi, a brak konkretnej regulacji w ustawie szczególnej powoduje, że w miejsce „obszaru nieunormowanego” stosuje się przepisy ogólne.

Nie sposób także wywodzić, że usunięcie przez ustawodawcę z treści ustawy o kredycie konsumenckim np. wymogu wezwania kredytobiorcy do zapłaty przed dokonaniem wypowiedzenia umowy kredytowej, należy interpretować jako wyraz świadomej rezygnacji ustawodawcy z obarczenia banków tym obowiązkiem. Tym bardziej, że w prawie bankowym od 26 listopada 2015 r. obowiązuje art. 75c, zgodnie z którym, jeśli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. W wezwaniu bank ma ponadto obowiązek poinformować kredytobiorcę o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację zadłużenia.

Nie istnieją zatem powody, dla których przykładowo art. 75c prawa bankowego obejmujący swą dyspozycją wszystkich opóźniających się w spłacie kredytobiorców znajdował się w tym samym lub analogicznym brzmieniu w ustawie o kredycie konsumenckim. Powielanie normy wyrażonej w prawie bankowym stanowiłoby wówczas superfluum ustawowe, czyli zbędny nadmiar uregulowań.

Z kolei, przepis art. 75 Prawa bankowego przewiduje dwie przesłanki wypowiedzenia umowy kredytu: niedotrzymanie warunków udzielenia kredytu oraz zagrożenie terminowej spłaty kredytu z powodu złego stanu majątkowego kredytobiorcy. Wobec tego, iż obecna ustawa regulująca kredyt konsumencki nie zawiera odpowiednika art. 14 ustawy z dnia z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim przez „warunki udzielenia kredytu” należy rozumieć również warunki spłaty kredytu (wcześniej objęte art. 14 ustawy o kredycie konsumenckim z 2001 r.).

Wypowiedzenie umowy kredytu na gruncie Prawa bankowego

Wyjaśnijmy wobec tego czym jest wypowiedzenie umowy, kiedy i w jaki sposób bank może go dokonać oraz jakie niesie to konsekwencje dla kredytobiorcy.

Wypowiedzenie to jednostronne oświadczenie woli stosowane m.in. celem rozwiązania lub zmiany treści stosunku zobowiązaniowego o charakterze trwałym (jakim jest np. kredyt lub pożyczka spłacana w ratach). Uprawnienie banku do wypowiedzenia umowy kredytu wyrażone jest w art. 75 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo Bankowe. W powołanym przepisie określono środki prawne, jakie bank może zastosować wobec kredytobiorcy, który nie dotrzymał warunków udzielenia kredytu (np. nie spłaca kredytu zgodnie z harmonogramem spłaty, w ogóle zaprzestał dokonywania spłat bieżących rat, bez zgody banku zmienił cel przeznaczenia kredytu) albo utracił zdolność kredytową. Ponadto uprawnienie do wypowiedzenia umowy kredytu przysługuje bankowi również w przypadku, gdy kredytobiorcy grozi upadłość (art. 75 ust. 3 Prawa bankowego).

Wypowiedzenie umowy kredytu przez bank odnosi skutek prawny dopiero po upływie okresu wypowiedzenia. Termin wypowiedzenia, o ile strony nie określą w umowie dłuższego terminu, wynosi 30 dni, a w razie zagrożenia upadłością kredytobiorcy – 7 dni.

Skuteczne wypowiedzenie umowy kredytu skutkuje natomiast wymagalnością roszczenia banku obejmującego niespłacone raty kredytu oraz odsetki kapitałowe i odsetki za opóźnienie. Wypowiedzenie umowy nie zwalnia kredytobiorcy z obowiązku zwrotu otrzymanego kredytu w wysokości określonej w umowie wraz z należnymi odsetkami, a jedynie zmienia termin wymagalności tego roszczenia (na wcześniejszy).

Jeżeli zaś chodzi o formę wypowiedzenia umowy, to musi zostać zachowana co najmniej forma dokumentowa. Nie bez znaczenia jest także treść samego oświadczenia – musi być ona czytelna i jasna dla odbiorcy oraz zawierać jednoznaczną informację o wypowiedzeniu umowy. Kredytobiorca nie powinien mieć wątpliwości, co do właściwego znaczenia otrzymanego wypowiedzenia oraz skutków, jakie ono za sobą pociąga.

Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj.

Wezwanie do zapłaty przed wypowiedzeniem

Każdorazowo wypowiedzenie umowy kredytu lub pożyczki pieniężnej (por. art. 75c ust. 6 Prawa bankowego) z powodu problemów ze spłatą powinno zostać poprzedzone stosownym wezwaniem do zapłaty zaległych rat. Zgodnie bowiem z art. 75c ust. 1 Prawa bankowego, jeżeli kredytobiorca opóźnia się ze spłatą zobowiązania z tytułu udzielonego kredytu, bank wzywa go do dokonania spłaty, wyznaczając termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Co więcej, w wezwaniu takim bank zobowiązany jest także do poinformowania kredytobiorcy o możliwości złożenia, w terminie 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania, wniosku o restrukturyzację zadłużenia.

Restrukturyzacja zadłużenia, którą bank na wniosek kredytobiorcy powinien umożliwić, polega na zmianie określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu. Powinna ona zostać poprzedzona oceną sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy. Jedynie w przypadku uzyskania pozytywnych wyników takiej oceny, bank może wyrazić zgodę na zmianę warunków spłaty zadłużenia.

Restrukturyzacja dokonywana jest na warunkach uzgodnionych przez bank i kredytobiorcę.

Przykład: pan Jan zalega ze spłatą kredytu, ponieważ firma, w której pracował zbankrutowała i aktualnie poszukuje nowej pracy. Bank powinien w takiej sytuacji wysłać do kredytobiorcy pisemne wezwanie do zapłaty zaległej kwoty. W treści pisma powinna zostać zawarta informacja o możliwości złożenia przez kredytobiorcę w terminie 14 dni roboczych od otrzymania wezwania wniosku o restrukturyzację zadłużenia. Pan Jan może zatem złożyć stosowny wniosek – większość banków na swoich stronach internetowych zamieszcza gotowy formularz, który wystarczy wypełnić. We wniosku należy określić swoje żądania – czy chce się odroczenia rat, zmniejszenia ich wysokości, itp. Wniosek należy także uzasadnić – np. wskazać na swoją trudną sytuację finansową (niezawiniona utrata pracy). Po złożeniu wniosku bank będzie musiał dokonać oceny racjonalności propozycji zmiany warunków spłaty zaproponowanych przez kredytobiorcę (w tym celu bank bada sytuację finansową swojego klienta).

Ważne! Po otrzymaniu wezwania do zapłaty dokładnie przeczytaj całe pismo, a także dołączone do niego dokumenty. Kredytodawcy (banki/SKOK-i) bardzo często do wezwania do zapłaty załączają oddzielne pismo zawierające szereg pouczeń dla kredytobiorcy, które często są lekceważone i pomijane. Pouczenie może znaleźć się także na dole strony w formie adnotacji napisanej mniejszą czcionką niż reszta tekstu.

Warto mieć świadomość, że w przypadku negatywnych wyników oceny sytuacji finansowej kredytobiorcy, czyli kiedy bank dojdzie do przekonania, że zmiana warunków spłaty nie spowoduje, że kredyt będzie spłacany, bank może odmówić jego restrukturyzacji. W takim jednak przypadku bank ma obowiązek przekazać kredytobiorcy bez zbędnej zwłoki, szczegółowe wyjaśnienia, w formie pisemnej, dotyczące przyczyny odrzucenia wniosku o restrukturyzację.

Obowiązkowa procedura restrukturyzacyjna

Jak wynika z powyższego, bank (a także SKOK) nie może wypowiedzieć umowy kredytu zaraz po utracie przez klienta zdolności kredytowej. W przypadku utraty zdolności kredytowej przez klienta (art. 75 ust. 1 Prawa bankowego), w szczególności w razie powstania opóźnienia w spłacie pożyczki (art. 75c ust. 1 Prawa bankowego), instytucja finansowa przed wypowiedzeniem powinna zastosować procedurę restrukturyzacji zadłużenia kredytowego.

Powyższa regulacja została wprowadzona ustawą z dnia 25 września 2015 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych ustaw (Dz. U. z dnia 12 listopada 2015 r., poz. 1854). Z artykułu 12 tej ustawy wynika natomiast, że „banki oraz spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe, w terminie 30 dni od dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, dostosują swoją działalność do wymagań określonych w art. 75c ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą”. Powyższe oznacza, że od dnia 12 grudnia 2015 r. banki są zobowiązane do uprzedniego (poprzedzającego wypowiedzenie) wdrożenia procedury wynikającej z przepisu art. 75c Prawa bankowego.

Zgodnie z określoną ustawą procedurą w pierwszej kolejności bank winien doręczyć kredytobiorcy wezwanie określone w art. 75c ust. 1-2 Prawa bankowego, następnie odczekać do upływu dodatkowego terminu na spłatę zadłużenia wyznaczonego w wezwaniu (nie krótszego niż 14 dni roboczych). Dopiero po upływie tego terminu bank może złożyć wobec kredytobiorcy oświadczenie woli w sprawie wypowiedzenia umowy kredytowej.

W przypadku gdy powyższe przesłanki nie zostały spełnione, czynność prawna banku polegająca na wypowiedzeniu umowy jest nieważna (art. 58 § 1 KC). W szczególności nie prowadzi ona do wymagalności wierzytelności banku o spłatę tej części kredytu, co do której kredytobiorca nie pozostawał w opóźnieniu. Przepis art. 75c Prawa bankowego ma charakter semidyspozytywny, co oznacza, że może być zmieniony w umowie kredytu albo osobnym porozumieniu jedynie na korzyść kredytobiorcy (np. przez wydłużenie terminu na złożenie wniosku w sprawie restrukturyzacji kredytu).

Co równie istotne, jeżeli wypowiedzenie zostało dokonane z pominięciem procedury restrukturyzacyjnej, a toczy się już postępowanie sądowe o zapłatę kwoty kredytu – zachodzi podstawa do oddalenia powództwa kredytodawcy.

Wypowiedzenie umowy kredytu – krok po kroku

Wypowiedzenie umowy przez bank wymaga podjęcia dwóch odrębnych czynności:

  1. najpierw sporządzenia wezwania do zapłaty zaległej płatności pod rygorem wypowiedzenia umowy,
  2. następnie, gdyby wezwanie to nie przyniosło skutku, sporządzenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy.

Nie powinno budzić przy tym wątpliwości, że zarówno wezwanie do zapłaty, jak i oświadczenie o wypowiedzeniu umowy winny zostać skierowane do kredytobiorcy w taki sposób, że po ich wystosowaniu mógł on się z nimi zapoznać. Wymóg ten wynika bowiem z treści art. 61 § 1 KC, który to przepis określa chwilę skutecznego złożenia oświadczenia woli składanego innej osobie. Następuje to, jak tylko dotrze ono do tej osoby, w taki sposób, że mogła się z nim zapoznać. Zasadniczym celem tej regulacji jest więc to, aby odbiorca faktycznie pismo otrzymał i zapoznał się z jego treścią.

Bank nie może swobodnie wypowiedzieć umowy kredytowej, gdy kredytobiorca popadł w opóźnienie ze spłatą kredytu, jeśli nie wdrożył uprzednio tzw. działań upominawczych.

Dokonanie wypowiedzenia umowy kredytowej nie może być bowiem czynnością nagłą, zaskakującą dla kredytobiorcy nawet jeśli istnieją podstawy do podjęcia takiego działania zgodnie z treścią umowy. Jest to najbardziej dotkliwa sankcja dla kredytobiorcy, dlatego skorzystanie z niego powinno nastąpić po wyczerpaniu środków mniej dolegliwych –  odpowiednich wezwań.

Stąd, zanim bank wypowie umowę musi umożliwić Ci złożenie wniosku o restrukturyzację.

Wypowiedzenie umowy kredytu poprzedzone winno być wezwaniem do zapłaty zaległych rat zawierającym wymogi z art. 75c Prawa bankowego. Przeciwny wniosek prowadziłby do absurdalnej sytuacji, że art. 75c mógłby stać się normą iluzoryczną. Banki bowiem – nie chcąc wdawać się w pertraktacje restrukturyzacyjne – po prostu od razu wypowiadałby umowy, bez wcześniejszych wezwań o zapłatę zaległości.

Wypowiedzenie kredytu, do którego mają zastosowanie przepisy starej UKK

Nie należy zapominać (co z resztą zostało wspomniane już wcześniej), że jeśli umowa kredytu została zawarta w trakcie obowiązywania starej ustawy o kredycie konsumenckim (która straciła moc z dniem 18 grudnia 2011 r.) będzie miał zastosowanie art. 14 tejże ustawy. Zgodnie z nim bank ma prawo wypowiedzieć umowę z powodu nieterminowej spłaty tylko wtedy, gdy:

  • kredytobiorca nie opłacił pełnych rat kredytu za co najmniej dwa miesiące (okresy płatności),
  • bank nadał kredytobiorcy wezwanie do zapłaty pod rygorem wypowiedzenia umowy kredytu,
  • od otrzymania tegoż wezwania przez kredytobiorcę upłynęło co najmniej 7 dni.

Wskazane przesłanki były różnie interpretowane. Omawiając je należy zatem odwołać się do wykładni dokonanej przez Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 czerwca 2015 r. (sygn. V CSK 507/14, Legalis nr 1337785).

Warto jednak na wstępie zauważyć, iż przedstawiona interpretacja może także znaleźć zastosowanie (jako wykładnia historyczna i prokonsumencka) w przypadku postanowień o analogicznej treści zamieszczonych w umowach zawartych już pod rządami nowej ustawy o kredycie konsumenckim.

Art. 14 starej ustawy o kredycie konsumenckim stanowił: jeżeli konsument nie zapłacił w terminach określonych w umowie pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności, kredytodawca może wypowiedzieć umowę po uprzednim wezwaniu konsumenta, w trybie określonym w umowie kredytowej, do zapłaty zaległych rat lub ich części w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania pod rygorem wypowiedzenia umowy. Termin wypowiedzenia umowy nie może być krótszy niż 30 dni.

Postanowienie to jak wskazywał Sąd Najwyższy można rozumieć w różny sposób – albo jako przyznanie kredytodawcy prawa wypowiedzenia kredytu, gdy konsument nie zapłacił częściowo dwóch rat, albo dopiero wtedy, kiedy nie zapłacił w ogóle dwóch rat, albo wówczas, kiedy nie zapłacił w całości lub częściowo rat, osiągając w ten sposób zadłużenie sięgające sumy dwóch pełnych rat.

Zaległość w wysokości „pełnych rat kredytu za co najmniej dwa okresy płatności”

Jako interpretację uwzględniającą interesy obu stron wskazany został ostatni wariant. Wprowadzona regulacja miała bowiem na celu zapewnienie kredytobiorcy realnej ochrony, której przeczyłby pierwszy sposób interpretacji. Uzależnienie możliwości wypowiedzenia kredytu od warunku niespłacenia przez kredytobiorcę w ogóle dwóch rat, rozumianego tak, że wpłata z tytułu rat kredytu jakiejkolwiek, choćby symbolicznej kwoty, uniemożliwiałaby wypowiedzenie, stanowiłoby – nieuzasadnione pokrzywdzenie kredytodawcy.

Nie oznaczałoby to wprawdzie, że interpretacja taka byłaby sprzeczna ustawie. Przepisy ustawy o kredycie konsumenckim z założenia wprowadzają wszakże minimalną ochronę kredytobiorcy, a nie kredytodawcy.

Za interpretacją przyjmującą dopuszczalność wypowiedzenia kredytu wtedy, kiedy zaległość powstała w wyniku niedopłat szeregu rat i sięgnęła sumarycznie wartości pełnych rat za co najmniej dwa okresy płatności przemawia także sformułowanie wymagań dotyczących wezwania do zapłaty, poprzedzającego wypowiedzenie. Wezwanie to dotyczyć powinno „zapłaty zaległych rat lub ich części”. Wezwanie do zapłaty zaległych części rat jako warunek wypowiedzenia ma uzasadnienie tylko wtedy, kiedy pełne dwie raty traktowane są jako wskaźnik wartościowy, a nie jako odwołanie do konkretnych, odrębnych świadczeń.

W praktyce oznacza to, że zaległość nie musi wynikać z powodu niezapłacenia (w jakiejkolwiek części) dwóch następujących po sobie rat. Zaległość w spłacie kredytu warunkująca możliwość złożenia przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu kredytu ma stanowić sumaryczną wartość dwóch rat. Dlatego też, może ona powstać w wyniku niedopłat w kilku ratach.

Przykład: pan Jan spłaca kredyt w miesięcznych ratach w kwocie po 400 zł. Zaległość w wysokości dwóch pełnych rat powstanie zarówno wtedy, gdy nie dokona wpłat na poczet raty za lipiec i sierpień (2 * 400 zł = 800 zł), jak i wtedy, gdy przez cztery kolejne miesiące będzie dokonywał wpłat na poczet raty w zaniżonej wartości, tj. 200 zł zamiast 400 zł (każdego miesiąca będzie miała miejsce niedopłata w racie w kwocie 200 zł – 4 * 200 zł = 800 zł) .

Na jaki moment bada się stan zaległości

Wezwanie do zapłaty, warunkujące dopuszczalność wypowiedzenia jest czynnością uprzednią w stosunku do wypowiedzenia. Najpierw więc musi powstać stan umożliwiający wypowiedzenie, czyli zaległość w płatności w rozmiarze co najmniej dwóch rat.

Potem kredytodawca – chcąc skorzystać z prawa do wypowiedzenia – musi wezwać kredytobiorcę do zapłaty zaległości w terminie nie krótszym niż 7 dni od otrzymania wezwania. Jeżeli na skutek wezwania kredytobiorca dokona wpłaty całej zaległości, oczywiste jest, że wypowiedzenie nie może nastąpić, mimo że wpłata, rozpatrywana w kategoriach terminów umownych, nastąpiła po terminie.

Jeżeli natomiast dłużnik spłaci tylko część zaległości, powstaje wątpliwość, czy taka spłata, o ile zmniejszyła zaległość poniżej granicy dwóch pełnych rat, daje kredytodawcy prawo do wypowiedzenia kredytu, inaczej rzecz ujmując – czy zaległość w wysokości dwóch pełnych rat jest przesłanką, która musi istnieć w chwili dokonywania wypowiedzenia, czy wystarczy, że istniała w momencie, kiedy kredytodawca wszczął procedurę zmierzająca do wypowiedzenia umowy.

Sąd Najwyższy w powołanym wyżej orzeczeniu zwrócił uwagę na kategoryczne sformułowanie pierwszego zdania art. 14 ustawy o kredycie konsumenckim, które wskazuje na bezwzględny wymóg istnienia określonej zaległości także w chwili wypowiedzenia. Skoro natomiast wypowiedzenie nie może być skutecznie dokonane bez wcześniejszego wezwania do zapłaty (które z kolei odnosi się do konkretnych, zindywidualizowanych świadczeń już wymagalnych), przedmiotem oceny dopuszczalności wypowiedzenia musi być stan zadłużenia kredytobiorcy istniejący w chwili, kiedy kredyt został mu wypowiedziany, jednak tylko w takim zakresie, w jakim został objęty obowiązkowym wezwaniem do zapłaty opatrzonym rygorem wypowiedzenia umowy.

Trochę praktyki…

Najprościej rzecz ujmując, stan zadłużenia (w wysokości sumarycznej wartości dwóch rat) uprawniający do złożenia wypowiedzenia musi istnieć i w chwili wezwania do zapłaty i w chwili złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu kredytu.

Co to oznacza w praktyce, obrazują poniższe przykłady.

Przykład I: miesięczna rata kredytu wynosi 400 zł. Bank wysłał kredytobiorcy wezwanie do zapłaty, w którym została wskazana aktualna kwota zadłużenia wynosząca 1200 zł. W określonym w wezwaniu 14-dniowym terminie kredytobiorca dokonał wpłaty w kwocie 300 zł. Zadłużenie kredytobiorcy wynosi zatem wciąż 900 zł, zaś kwota zadłużenia wystarczająca do złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu wynosi 800 zł (2 * 400 zł). Bank może skutecznie złożyć wypowiedzenie.

Przykład II: miesięczna rata kredytu wynosi 400 zł. Bank wysłał kredytobiorcy wezwanie do zapłaty, w którym została wskazana aktualna kwota zadłużenia wynosząca 1200 zł. W określonym w wezwaniu 14-dniowym terminie kredytobiorca dokonał wpłaty w kwocie 600 zł. Zadłużenie kredytodawcy wynosi zatem 600 zł. Przed złożeniem przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu umowy wymagalna stała się kolejna rata kredytu (zadłużenie wzrosło o kolejne 400 zł i wynosi aktualnie 1000 zł). Bank jednak nie może skutecznie wypowiedzieć kredytodawcy umowy (mimo, że zadłużenie wynosi więcej niż dwukrotność miesięcznej raty), bez ponownego wezwania do zapłaty, bowiem poprzednim obowiązkowym wezwaniem do zapłaty poprzedzającym wypowiedzenie objęta została jedynie część niespłaconej zaległości uzasadniającej wypowiedzenie umowy, tj. 600 zł.

Przykład III: miesięczna rata kredytu wynosi 400 zł. Bank wysłał kredytobiorcy wezwanie do zapłaty, w którym została wskazana aktualna kwota zadłużenia wynosząca 1200 zł. W określonym w wezwaniu 14-dniowym terminie kredytobiorca dokonał wpłaty w kwocie 400 zł. Zadłużenie kredytodawcy wynosi zatem 800 zł. Bez znaczenia pozostaje fakt, że przed złożeniem przez bank oświadczenia o wypowiedzeniu umowy wymagalna stała się kolejna rata kredytu (zadłużenie wzrosło o kolejne 400 zł i wynosi aktualnie 1200 zł). Bank może skutecznie wypowiedzieć kredytodawcy umowę, ponieważ poprzednim wezwaniem do zapłaty objęta została niespłacona dotychczas kwota 800 zł, spełniająca ustawowe przesłanki co do wysokości zadłużenia uzasadniającego wypowiedzenia.

Wyjaśnić należy, że dla uproszczenia w przykładach pominięto dodatkowe koszty mogące powstać z uwagi na opóźnienia w płatności rat (jak: koszty windykacyjne, odsetki za opóźnienie). Każdorazowo zatem sprawdzenie czy bank w sposób prawidłowy wypowiedział umowę, wymaga dokładnej i indywidualnej analizy.

Jeżeli otrzymałeś od banku wypowiedzenie umowy kredytowej lub ostateczne wezwanie do zapłaty (pod rygorem wypowiedzenia umowy) – skorzystaj z pomocy doświadczonych prawników. Wypełnij formularz – zapewniamy fachową pomoc i profesjonalną obsługę prawną. Pomożemy Ci rozwiązać problem z kredytem!

Informujemy, że wypełnienie i przesłanie formularza jest bezpłatne.

Marta Plichta
Prawnik. Doświadczenie zawodowe w ramach kancelariach adwokackich zdobywa nieprzerwanie od trzeciego roku studiów. Zajmowała się głównie sprawami cywilnymi (na wszystkich etapach zaawansowania), zwłaszcza dotyczącymi umów kredytów i pożyczek.